Anonimowy on

 
Afiliado: 18/06/2015
Kiedy ktoś mówi do mnie ***u to chyba chodzi mu o to że jestem taki twardy.
Puntos54Más
Próximo nivel: 
Puntos necesarios: 146
Último juego

Actividad en los juegos

Poker Texas Hold'em

Poker Texas Hold'em

Juegos CompletadosFichas ganadas
4212355,79 mln
True Blue
Rebuy king
Bright T-shirt
Unbreakable
Bright T-shirt
Poker Omaha

Poker Omaha

Juegos CompletadosFichas ganadas
51455,47 mln
True Blue
Rebuy king
Bright T-shirt
Unbreakable
Bright T-shirt

Algo sobre mi

Sobre mi
Myślę, że wszyscy zasługują na szacunek ...nie wszyscy na mój.
Intereses
„Telefon.
Ja: Słucham.
Głos damski: Nazywam się... reprezentuję...tereferekuku..zapraszam pana na spotkanie, na którym przedstawimy...
Ja: Bardzo chętnie. Biorę 70 złotych za godzinę.
Głos damski: Ale... ja zapraszam...
Ja: Wiem, rozumiem i zgadzam się. Ponieważ to będzie pierwsze nasze spotkanie, to w ramach rabatu wezmę tylko 50 złotych za każdą rozpoczętą godzinę, a co do stawek za następne spotkania to się dogadamy
Głos damski: Ale nasza oferta...
Ja: Na spotkaniu kochana, na spotkaniu wszystko pani opowie. Możemy siedzieć i rozmawiać ile pani chce. Wystawiam faktury.”
Nie patyczkuję się
Peliculas favoritas
Królewicz na białym koniu jest twój... Czyli gdy marzenia się spełniają....
Kobieto...!!
Jak już zdobędziesz tego Królewicza na białym rumaku, w tej lśniącej zbroi, z tym ostrym mieczem w pochwie...
To zastanów się co zrobić żeby ten Skarb Największy (słowo "największy" nie jest tu przypadkowo), tego Królewicza utrzymać przy sobie...
Po pierwsze...zadbaj żeby słowo stało się ciałem. Im tego ciała będzie więcej tym Twój Królewicz będzie stabilniej trzymał się ziemi i żadne uniesienia nie będą mu groziły...Bąk też za długo nie polata...
Po drugie...zadbaj żeby żadne prace domowe i inne obowiązki nie obciążały Go, i nie chmurzyły Jego Marsowego oblicza....
Pan i Władca nie powinien się przemęczać...do tego czasu, aż lenistwo stanie się Jego drugą, a właściwie pierwszą naturą....
Mężczyzna jako osobnik z gruntu leniwy nie będzie oponował, a nawet może docenić dobrym słowem, a może i jakąś roślinką, Wasze starania....
Leniwy i utuczony osobnik jest już prawie na zawsze Wasz. Ale ponieważ prawie robi czasami różnicę...to proponuje zadbać jeszcze o jeden aspekt...
Żeby Jemu nie chciało się już nawet chcieć....
Tutaj doskonałą strategią jest pozbawienie szanownego Królewicza wszelakich ambicji....
On nie musi przy Tobie się starać wykazywać żadnymi inicjatywami rozwojowymi.....
Wszak Ty utwierdzisz mężczyznę swojego życia, że spełnieniem Twoich marzeń są coroczne wakacje na RODO (nie mylić z RODOS)...że żadne owoce morza, kawior i prawdziwy szampan...nie umywają się do kaszanki z grilla, popijanej Harnasiem ze Stonki....
Twój Królewicz nie będzie w takim razie zabiegał o żadne awanse w pracy...nie mówiąc już o poszukiwaniu lepszej pracy...
Kobieto...jak już wykonasz te trzy podstawowe kroki w drodze do dożywotniego prawa użytkowania swojego Królewicza to możesz być pewna, że żadna siła nie odczepi tego wagonu...
Tyle tylko...że jak obejrzysz się przez ramię...i zobaczysz tego Rycerza...który nie mieści się już do tej niegdyś lśniącej zbroi...który samodzielnie nie naleje sobie dokładki zupy, o wsiadaniu na konia nie wspominając...a miecz Jego zardzewiał i za nic na świecie nie nadaje się do użytku...
To czy na pewno o Takiego Królewicza walczyłaś i czy na pewno chcesz żeby został, aż śmierć Was nie rozłączy...
Música favorita
https://www.youtube.com/watch?v=MACOVKI1w58
Libros favoritos
W realnym świecie trzeba odwagi, trzeba spojrzenia, czasem uścisku dłoni, trzeba rozmowy i tego realnego pierwszego wrażenia, które może wszystko, albo da nam szansę, albo jej pozbawi zupełnie...
Bardzo chcemy być kochani, chcemy by ktoś uczynił nas całym swoim światem, by dla nas stał się całym światem...
Szukamy, w każdym dostępnym nam miejscu w realnym świecie, w sieci, myślę, że w sieci szukamy bardziej...
Bo my lubimy patrzeć,bardziej patrzeć niż poznawać drugiego człowieka, rozmowa staje się niewygodną koniecznością, pociąga nas to co widzimy...
Wiem, zaraz ktoś z Was pomyśli że nie, że rozmowa jest ważna, że to ona was interesuje, że chcecie mądrego, intrygującego partnera i w zamian to nie do końca może się nawet podobać...
A to przecież nieprawda?
Uroda jest naszym pierwszym wyborem, jeśli coś się nam podoba, chcemy to
bardziej, takie jest życie..
Nie słuchamy podszeptów rozumu, że nie możemy mieć wszystkich, którzy się nam podobają, więcej może się okazać, że nie możemy mieć żadnego z naszych wybranych..
Miłość to dar, trzeba to sobie wbić do głowy jako najważniejsze zdanie życia...
Dar to prezent, dajemy go bo chcemy, nie możemy liczyć na nic w zamian..
To tak, jak z prezentem na urodziny, dajemy i nie oczekujemy za niego zapłaty, dostajemy słowo dziękuję i jesteśmy zadowoleni...
Z miłością jest tak samo, ofiarując ją, możemy usłyszeć " dziękuję" ... I to dziękuję oznacza dokładnie tyle, że ktoś nam dziękuje..
Nie oznacza, że też ofiaruje nam swoją miłość, jeśli nie chce dać nam takiego prezentu, nic nie zrobimy..
Będzie nas bolało, że tak mało znaczył dla niego nasz dar... Ale to nie jest wina tego kogoś, on po prostu nie chce nam dać swojej miłości..
Pewnie da ja komuś innemu, być może ten ktoś zrewanżuje mu się swoją miłością i będą jednością... Taka jest miłość...
Trochę jak jajko niespodzianka, nie wiesz kiedy, nie wiesz kto i nic nie możesz zrobić..
No może nie do końca nic...
Zadbaj o siebie, pokochaj siebie , otocz się blaskiem takiej miłości... Ten blask będzie raził innych w oczy..
Pewnie zechcą go albo zgasić albo albo wyśmiać...
Nie przejmuj się...
Pewnego dnia, twój blask zobaczą właściwe oczy...
Nie zagwarantuje Ci to być może miłości, ale pojawi się przyjaźń, młodsza siostra miłości...
A potem... Kto wie...
Cosas que me gustan
W tym właśnie świecie naiwnie, z nutką szaleństwa, poszukuję czegoś prawdziwego.
Czegoś więcej. Czegoś na kształt źródła niekończącej się fascynacji drugim człowiekiem. Rozmów, które powodują, że wilgotnieje mózg, a każda myśl rozchodzi się dreszczem po całym ciele, powodując intelektualny orgazm z lewitacją, który wynosi w kosmos. Szukam orgii poglądów, o które mógłbym się ocierać całym sobą poprzez wspólne dochodzenie do setek nowych wniosków. Szukam czegoś, co mógłbym dotknąć, objąć umysłem, przewracać w głowie na swój własny sposób. Szukam historii, którymi się karmię, tak zachłannie, że resztki słów spływają mi po brodzie. Szukam czegoś, co rani swoją prawdziwością, co zbija z tropu i każe odkrywać na nowo. Szukam smaku życia, jednocześnie powstrzymując mdłości spowodowane głupim pie*******eniem hord złotoradców. Szukam czegoś, co nieznane, ale pozwalające się poznać. Pragnę życia na własnych zasadach, niekoniecznie poprawnych dla wszystkich wokół. Tego pragnę i do tego dążę i już nie zastanawiam się, co na ten temat myślą wszyscy, bo przecież żyje się dla siebie.
W świecie, w którym łatwiej jest wysłać zdjęcie ku***a niż zdobyć się na odwagę i podejść na ulicy zapraszając na kawę, gdzie prościej jest zagadać w stylu "ruchasz się" lub "je***ałbym", zamiast wysilić się na prosty komplement i wyrazić chęć poznania bez podtekstów.
W świecie wiecznie zdziwionych, gładkich kobiet, z których ust nie padają żadne ciekawe treści, a ich sukienki nie pozostawiają po sobie cienia tajemnicy, gdzie chór hobbystów-onanistów wyklina w sieci Kobiety, które dały im kosza.
Gdzie prościej jest ocenić niż zrozumieć.
Potępić niż wysłuchać.
pie******nąć kamieniem nie widząc swoich błędów.
Gdzie wszystko ma być na już.
Cosas que no me gustan
Marzę o niej choć nawet nie wiem jak wygląda, jak ma na imię. Kocham ją od zawsze, choć nawet nie wiem czy gdzieś tam istnieje i czeka na mnie....
...Życie ma bardzo dziwne poczucie humoru bo kilka razy wydawało mi się już ,że ją spotkałem....
Że byłem z nią, mijałem ją na ulicy, w klubach, na koncertach, w parku, przelotnie patrzyliśmy sobie w oczy i mijaliśmy się bez słowa....
Miała tyle imion, miała tyle różnych twarzy…
Może nie czeka, może właśnie teraz jest szczęśliwa z innym, może płacze po zerwaniu albo po prostu zajmuje się swoim, jeszcze nie Naszym życiem, w które kiedyś ja wejdę z butami ,żeby już nigdy nie wyjść....
Jest wszystkimi kobietami ,które miałem, i które jeszcze będę miał, jest nimi wszystkimi i jednocześnie żadną z nich....
Ma w sobie cechy ,które już kiedyś widziałem, które już kiedyś kochałem w innych kobietach....
Nie musi być piękna według określonego kanonu, dla mnie będzie najpiękniejsza, bo wiem , że pod tym ciasnym kostiumem człowieka skrywa się dusza....
A jej dusza będzie dokładnie taka jak moja…
Będzie moim lekiem, na wszystko, na wszystkie złe myśli ,które przychodzą mi do głowy....
Jej oczy błyszczą gdy spogląda na mnie i zawsze szeroko uśmiecha się na mój widok, widzę to oczami wyobraźni i wiem że właśnie tak będzie, kiedyś, gdzieś, może.....
Jeśli zapytacie mnie jak rozpoznać miłość, odpowiem wam że Miłość będzie mieć jej twarz....
Gdy mówię jej, że ją kocham, ona patrzy na mnie jakby właśnie wygrała milion w Lotto....
Chciałbym zrobić coś przed śmiercią, spotkać ją kiedyś na swojej drodze, choć raz ją pocałować, namiętnie, żarliwie i długo, tak by ta chwila trwała wiecznie, nie wtedy, bo to przecież niemożliwe, ale w mojej pamięci....
Wiem ,że nosimy na plecach krzyże przyszłych grzechów i wiem, że droga do Niej jest jeszcze długa i kręta, może nawet nigdy jej nie spotkam ale warto mieć takie marzenie i gonić za nim....
Samotność to ból oczekiwania...
Czekania na Nią, Ideał, na Tę Jedyną....
Na te wszystkie przyszłe chwile szczęścia, które mogą nigdy nie nadejść...
Dlatego wciąż nieprzerwanie szukam tylko Jednej w tłumie Innych wielu....

Últimas visitas

Visitas totales: 18733
2 horas hace
3 horas hace
17 horas hace
18 horas hace
19 horas hace
20 horas hace
20 horas hace
20 horas hace
1 día hace

Muro